Archive for the Autor jako problem poetyki filmu Category

NAJWAŻNIEJSZA CZĘŚĆ ZAMYSŁU

  • Tymczasem najważniejsza część reżyserskiego zamy­słu, czyli owo trafienie, została osiągnięta już przedtem dzięki twórczej intuicji i zdolności przewidywania miejsca i roli tekstu w przyszłym kon­tekście. Obie te cechy są niezbędne w.profesji reżysera filmowego, umożli­wiają bowiem bycie w pełni tym, co Dawid Hopensztand nazywa z myślą o auto­rze dzieła literackiego – „homo artifex sociali s.Nie chodzi przy tym bynajmniej o przyziemną pragmatykę doraźnie osiąga­nych celów. Prawdziwie cenna okazuje się dopiero umiejętność polegająca na odnajdywaniu i uruchamianiu czynników, które w maksymalnym stopniu wzbogają i aktualizują autorskie przesłanie dzieła. N mistrzowskim wydaniu sztu­kę tak pojętej reżyserii własnej twórczości obserwować można na przykładzie: Lang8, Renoira, Hitchcocka, Felliniego, Kurosawy, Bergmana, a z polskich filmowców szczególnie u Wajdy. 

Cześć! Miło mi gościć Cię na moim blogu! Znajdziesz tutaj wiele wpisów z kategorii mediów i reklamy, mam nadzieję, że tematyka bloga Cię zainteresuje i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania to skorzystaj z formularza kontaktowego lub skomentuj wpis, na pewno sie do Ciebie odezwę 🙂

CZEKAJĄCA PUBLICZNOŚĆ

Publiczność czekała i nadal czeka na ich filmy, ponieważ pamięta, że czynili zawsze co mogli, aby zostać dostrzeżeni zrozumień!Relacje’, które łączą artystę filmowego z przedsiębiorcą czy instytucją \ kinematograficzną, nie zawsze i niekoniecznie mają charakter konfliktowy.Por. D. Hopensztand, „Satyry” Krasickiego (Próba morfologii i semantyki). W antologii: Stylistyka teoretyczna w Polsce, pod red. K. Budzyka, Warszawa-Łódź 1946, s. 347 i n.Sumienie nakazuje mi robić filmy komercyjne” – oświadczył w czasach nagminnego lek­ceważenia widza przez filmowców spod znaku ukina autorskiego” Alfred Hitchcock. Zasadę rentowności kasowej każdego dzieła filmowego jako wymiernego świadectwa jego akceptacji przez publiczność akcentował również wielokrotnie w swoich wypowiedziach Andrzej Wajda.

Cześć! Miło mi gościć Cię na moim blogu! Znajdziesz tutaj wiele wpisów z kategorii mediów i reklamy, mam nadzieję, że tematyka bloga Cię zainteresuje i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania to skorzystaj z formularza kontaktowego lub skomentuj wpis, na pewno sie do Ciebie odezwę 🙂

WSPÓŁCZESNE DOŚWIADCZENIA

Współczesne doświadczenia sztuki filmowej dostarcza wielu argumentów na rzecz tezy, że czarno-biały obraz sytuacji nie Jest tu ani potrzebny, ani prawdziwy. Oczywiście zdarza się, iż dochodzi niekiedy do otwartego konflik­tu. Bywa Jednak i tak, że producent wnosi wielki współtwórczy wkład w ekranowy rezultat całego przedsięwzięcia. Rolę w obrębie wielu dzisiejszych „układów nadawczych” wcale nie są podzielone tak Jednoznacznie, Jak się o tym na ogół mówi i pisze.Na zakończenie tego fragmentu rozważań przedstawimy niecodzienną sytua­cję, w której „autorska” inwencja i przedsiębiorczość znanego niezależnego producenta Arthura Cohna doprowadziła do międzynarodowego sukcesu film, zdawać by się mogło, całkowicie stracony.

Cześć! Miło mi gościć Cię na moim blogu! Znajdziesz tutaj wiele wpisów z kategorii mediów i reklamy, mam nadzieję, że tematyka bloga Cię zainteresuje i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania to skorzystaj z formularza kontaktowego lub skomentuj wpis, na pewno sie do Ciebie odezwę 🙂

DRUGIE ŻYCIE UTWORU

Wypada zacząć całą Historię od porażki, Jaką na razie jeszcze francuski obraz w reżyserii Jean-Jacquesa Annauda zatytułowany „La victoire en chantant” (tak się bowiem pierwotnie nazywał) poniósł jesienią 1976 roku na ekranach kin paryskich, gdzie miał swoją premierę. Francuski recenzent Max Tessier napisał o nim wówczas następująco: „skądinąd interesujący, ale zanadto sche­matyczny i karykaturalny”. Ten „skądinąd interesujący” film byłby zapewne podzielił los wielu innych podobnych produkcji, gdyby w tamtej krytycznej chwili nie zainteresował się nim właśnie Cohn, bez większego-trudu nabywając prawa eksploatacji. Od tego momentu rozpoczęła się gra o wszystko. Drugie życie utworu Annauda poprzedziło ponowne opracowanie całości.

Cześć! Miło mi gościć Cię na moim blogu! Znajdziesz tutaj wiele wpisów z kategorii mediów i reklamy, mam nadzieję, że tematyka bloga Cię zainteresuje i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania to skorzystaj z formularza kontaktowego lub skomentuj wpis, na pewno sie do Ciebie odezwę 🙂

W GOTOWYM FILMIE

W „gotowym” filmie ufny w ostateczne powodzenie swego zamysłu producent po­czynił szereg skrótów oraz zmian montażowych, inaczej rozmieszczając akcen­ty i modulując rzecz z myślą o nowej – dogodniejszej do dalszego wykorzy­stania – eksportowej postaci. Charakterystycznej zmianie uległ też poprzed­ni tytuł ekranowy o wyraźnie „frankocentrycznej” wymowie. „La victoire en chantant” została teraz zastąpiona przez Cohna pomysłową antylogią – „Czar­ne i białe w kolorze” (kolejność obu przymiotników nieobojętna!), zręcznie kierującą uwagę odbiorcy w stronę afrykańskiego kontekstu opowieści.Do Ameryki film pojechał Już nie w barwach Francji, lecz pod flagą Wy­brzeża Kości Słoniowej.

Cześć! Miło mi gościć Cię na moim blogu! Znajdziesz tutaj wiele wpisów z kategorii mediów i reklamy, mam nadzieję, że tematyka bloga Cię zainteresuje i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania to skorzystaj z formularza kontaktowego lub skomentuj wpis, na pewno sie do Ciebie odezwę 🙂

LANSOWANE Z ROZMACHEM

Jego promotor wykorzystał tu fakt, iż jednym z trzech współproducentów była spółka produkcyjna pod nazwą Societe Ivoirienne de Cinema z siedzibą w Abidżanie. Reszty dokonała błyskotliwie przeprowa­dzona kampania reklamowa. W lutym 1977, czyli w niespełna pół roku od dot­kliwej porażki, jakiej doznała na ekranach kin paryskich poprzednia wersja utworu, „Czarne i białe w kolorze” uzyskało w Hollywood jedną z pięciu no­minacji do Oscara dla najlepszego filmu obcojęzycznego.. Lansowane z rozmachem, ale i znakomitym wyczuciem sytuacji przez Cohna dzieło Annauda stanęło do decydującej rozgrywki o zwycięstwo, mając wśród swoich rywali między innymi nasze „Noce i dnie” Jerzego Antczaka oraz fawo­ryzowany obraz francuski „Kuzyn, kuzynka” w reżyserii Jean-Charlesa Tacchelli. 

Cześć! Miło mi gościć Cię na moim blogu! Znajdziesz tutaj wiele wpisów z kategorii mediów i reklamy, mam nadzieję, że tematyka bloga Cię zainteresuje i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania to skorzystaj z formularza kontaktowego lub skomentuj wpis, na pewno sie do Ciebie odezwę 🙂

GORZKIE ROZCZAROWANIE

Francuzi przeżyli tym razem gorzkie rozczarowanie. Jak się»okazało sami wyprodukowali, wprowadzili na ekrany, a następnie odsprzedali swym konkurentom film, który pozbawił ich Oscara. W końcu marca 1977 roku Holly­woodzka Akademia Filmowa ogłosiła swój werdykt,uznając „Czarne i białe w kolorze” za najlepszy obcojęzyczny film ubiegłego sezonu. Arthur Ćohn stał się reżyserem Sukcesu, w który nikt poza nim samym do końca nie wierzył. To samo, ale na pewno nie takie aamo dzieło, na nowo zaaranżowane w innym układzie nadawczym i „podłączone” do całkiem odmiennych kontekstów, zaist­niało w sposób niedostępny Jego pierwotnej postaci.

Cześć! Miło mi gościć Cię na moim blogu! Znajdziesz tutaj wiele wpisów z kategorii mediów i reklamy, mam nadzieję, że tematyka bloga Cię zainteresuje i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania to skorzystaj z formularza kontaktowego lub skomentuj wpis, na pewno sie do Ciebie odezwę 🙂

TWÓRCA- TECHNIKA- TWORZYWO

Zapewne trudno o temat, przy którym byłoby wyraźniej widać, że rozwój re­fleksji nad filmem przebiega często niezgodnie z rozwojem praktyki twórczej. N złotej dobie kina niemego filmowcy rozwiązywali Już bardzo skomplikowane zadania artystyczne wznosząc się na szczyty swego kunsztu, gdy tymczasem wielu piszących o filmie ciągle Jeszcze zwodziło pytanie, czy w ogóle kine­matografia ze względu na swe uwarunkowania techniczne może być kiedykolwiek sztuką. Generalnie rzecz ujmując: pierwsze półwiecze dziejów teoretycznej re­fleksji nad filmem, okre.ślóne mniej więcej ramami lat 1910-1960, od pio­nierskich prac Tillego, Canuda i HSfkera aż po fundamentalną „Teorię filmu” Siegfrieda Kracauera, upływa pod znakiem swoistego technocentryzmu czy, Jak kto woli, technofanii. 

Cześć! Miło mi gościć Cię na moim blogu! Znajdziesz tutaj wiele wpisów z kategorii mediów i reklamy, mam nadzieję, że tematyka bloga Cię zainteresuje i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej. Jeśli masz jakieś pytania to skorzystaj z formularza kontaktowego lub skomentuj wpis, na pewno sie do Ciebie odezwę 🙂